Category: Bez kategorii

Parabole tańczą.

Czasami czuję się tak, jakbym stała z boku. Świat się kręci, ale ja do niego nie należę. Jestem martwym, czarnym punktem, zapomnianą dziurą w czasoprzestrzeni. Liczę brakujące pieniądze, porzucam pomysły, pracuję w zwolnionym tempie, wyrywam sobie włosy z głowy i zaciskam pięsci- byle przeczekać. To czekanie jest trudne i bardzo bolesne. Chciałabym je przerwać, jednak nie potrafię. Potem budzę się…

w liczbach

Na świecie żyje ok. 6,8 mld ludzi, w Europie 712 mln, w Polsce prawie 40 mln, w Szczecinie ponad 400 tys. Mam 197 znajomych na naszej-klasie, 167 na facebooku, na imprezach spotykam ok. 20 osób, przyjaźnię się z 4. Te statystyki wydają mi się optymistyczne, a jednak przez 99% procent czasu czuję się jakbym była sama na świecie.

la dépression

Oglądam zdjęcia żeby coś sobie przypomnieć. W przeciągu ostatnich trzech lat wspinałam się po Bieszczadach, Karkonoszach, Tatrach, a nawet przez chwilę po Alpach, leżałam nad kilkoma polskimi jeziorami, byłam w saunie dla naturystów na „tropikalnej wyspie”, przeszłam mierzeją Helską i wąskim przesmykiem za Mielnem, oglądałam Zalew Szczeciński z Trzebieży, Nowego            i Starego Warpna, obserwowałam morze…

Trochę o mnie.

  Wchodząc pod prysznic obniżam ustawioną temperaturę wody. Czasem nie patrzę na to jaka była, wiem, że i tak będzie dla mnie za ciepła. Gorące krople uderzające o mój czubek głowy przyprawiają mnie o wymioty. Nie lubię stojąc robić się miękka. Prysznic powinien być krótki, orzeźwiający, momentalnie stawiający na nogi. Rozszerzają mi się źrenice, kiedy zwężają się pory i napina…

.

Księżyc tkwi twardo między powiekami zasłon. Ogląda pokój i naświetla jasno leżący na łóżku problem, który już nie żyje, nie oddycha i nie śni, jedynie się lśni. Była tu i zbyt długo leżała na sercu. Nie mógł się z niej otrząsnąć.

psychotic driver

    Czasami, kiedy siedzę za kierownicą i jadę szybko, to droga wydaje mi się tak jednolita, że przestaję zauważać jej szczegóły. Kusi mnie coś, by skręcić prosto w ścianę drzew albo rozpędzić się do końca i wyjechać komuś naprzeciw, żeby się ocknąć i wreszcie coś poczuć.      Jechałam dziś dalej niż zwykle i uciekałam gdzieś w głąb siebie…

Umarł król, niech żyje król!

      Zaczęło się dziwnie. Po przekroczeniu granicy dostałam smsa z informacją, że prezydent z żoną nie żyją. Okrutna, ale ucieszyłam się na myśl uniknięcia przymusowej żałoby. Nie lubię skłonności do zbiorowej paniki, którą lubi reszta naszego narodu.        Zabłądziliśmy przed Monachium. Zatrzymaliśmy auto na poboczu, by zorientować się w trasie, a ono nie z tego ni…

Człowiek myśli sobie to i owo, ale jednak najczęściej to.

      „Mimo, że dzieliła je spora różnica wieku, miały wiele wspólnych cech: były spektakularnymi bałaganiarami, ubierały się jak cyganki, uwielbiały pić wino, przepowiadać przyszłość i słuchać hipisowskiej muzyki dzieci kwiatów z lat sześćdziesiątych. „Hey, Mr Tambourine Man”, często śpiewały chórem, starając się przekrzyczeć jedna drugą.      Połączyła je tak ciepła więź, że potrafiły przesiadywać razem w jednym…

Samotność w sieci

  Jestem tak spragniona tulenia, wtulenia, utulenia, całowania, bliskości, że mogłabym przytulić do siebie cały świat. Problem polega na tym, że prawdopodobnie jestem w tym uczuciu osamotniona, bo moje działania przynoszą odwrotny skutek. Czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać, czekać,…

tylko delikatnie

      To wszystko jest proste. Można wyciągnąć się w leżaku i mrużyć oczy do słońca. Kropelki potu będą spływać ci spod pachy w kierunku pępka, ale one tylko przyjemnie łaskoczą. Masz chusteczki? Po co? I tak jesteśmy cali mokrzy. Możesz wylać na siebie drinka, nikt tego nie zauważy. Choć- pospacerujemy-mówisz, a ja się kładę na ziemi. Cały czas…


  • RSS