Trochę o mnie.

 
Wchodząc pod prysznic obniżam ustawioną temperaturę wody. Czasem nie patrzę na to jaka była, wiem, że i tak będzie dla mnie za ciepła. Gorące krople uderzające o mój czubek głowy przyprawiają mnie o wymioty. Nie lubię stojąc robić się miękka. Prysznic powinien być krótki, orzeźwiający, momentalnie stawiający na nogi. Rozszerzają mi się źrenice, kiedy zwężają się pory i napina skóra.

Tak samo w życiu- zimny prysznic. Bez złudzeń i zamydlania oczu. Lubię czyste fakty. Chciałabym żeby mówiono do mnie wprost. Nie uciekam przed bólem psychicznym ani fizycznym. Trzymam się prosto, kiedy problem chce mnie powalić na kolana. Nie poddaję się. Nie oznacza to jednak, że jestem twarda. Po prostu wolę mieć to już z głowy.

Nawigacja po wpisie

  1 comment for “Trochę o mnie.

  1. Vigor
    9 sierpnia 2010 o 19:17

    jakze stanowcza osobe rysuje ta notka. przykro mi ale twardosc, do ktorej sie nocia nie chce przyznac, przez nocie przebija.

    „Bez złudzeń i zamydlania oczu. Lubię czyste fakty. Chciałabym żeby mówiono do mnie wprost.”

    i to obawiam sie jest rzecz na ktora czlowiek nie zawsze ma ochote. czasami fajnie sobie poowijac w bawelne skoro z pewnymi faktami nie da sie zrobic nic procz akceptacji lub ucieczki. a przeciez akceptacja jest czasem skrajnie trudna.

    pzdr

Odpowiedz na „VigorAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  • RSS